Dawno nie pokazywałam zdjęć moich futrer, a wszczególności Daisy, która ostatnio stała się bardzo miziastym koteczkiem. Nie wiem na jak długo jej to zostanie więc korzystam z każdej danej mi przez nią okazji na pieszczoty. Psocia, psoci co drugi dzień, dosłownie potrafi biegać, skakać, przez cały poniedziałek po czym we wtorek grzeczny koteczek śpi na swoim ulubionym kocu. I nawet nie myśl ją budzić, bo przecież ona chce spać i nawet sciągnięta z posłania wraca do niego jakby działał na nią jakiś magnes.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz